kwi
23
Pamiętam, że jak byłam mała to rysowałam po książkach. Jak Mama to widziała, to nie była zachwycona. Ojciec tym bardziej, bo czytał na potęgę a książki nie wyrzucił w życiu ani jednej. Takie tradycje. No i tak człowiek bierze sztafetę za młodu i biegnie dalej z tym bagażem. A tu proszę! Ktoś ruszył głową – [...]
kwi
20
Może nie zabrzmi to najlepiej, ale cieszę się, że żałoba już za nami. Czułam się w ostatnie dni niesamowicie przygnieciona tymi wszystkimi informacjami. Mój mały Bronek wiedział co się dzieje, ale jemu siłą rzeczy nie udzielał się nastrój żałoby tak jak mnie. Zresztą z Bronka i Oli jestem dumna, bo cały okres żałoby zachowywali się [...]
kwi
9
To dotyczy każdego – poranne wstawanie. Jak to w życiu jest raz lepiej, raz gorzej. Czasami łatwiej wstaje się w poniedziałek, czasami lepiej w piątek. Ale kto by pomyślał?! - dziś wręcz czekałam na budzik! Chyba wiem dlaczego. Wczoraj wzięłam Olę i Bronka, parę owoców, trochę ciepłej herbaty, dwa zestawy zgaduj z czuczu i poszliśmy [...]
kwi
7
Rany – jak to szybko minęło. I człowiek znów tyle zjadł, a przecież najłatwiej to się tyje. To zupełnie nie sprawiedliwe – człowiek w jeden dzień może zaprzepaścić parę dni wyrzeczeń i to jedną wizytą u rodziny. Tej pokusy nie pozbyłam się od czasów studiów. Przyjeżdżam do domu i wszytko na mnie czeka, jest gotowe, [...]